Nic mi dzisiaj nie wychodzi,psuje kazdy zaczety rysunek buuuu , jutro sprobuje ponownie . Dzis chyba lepiej zrobie jesli pojde czytac ......
Dobrze ,ze chociaz zdiecia porobilam ,bez kolorow.Ten ostani rysunek( z krotkimi wlosami) moge jeszcze uratowac- jest czarno - bialy.Skoncze go kiedys -akwarelami.Lecz napewno nie dzis,bo wyladowal by zapewnie w koszu :) Ma format A2. Przewaznie rysuje na A3 ale czasem lubie sie na wiekszym formacie rozpedzic :)



1 komentarz:
Jak TO się nazywa zepsucie rysunku, to co ja mam powiedzieć o swoich dumnie pokazywanych wypocinach?!
Śliczne są!
Prześlij komentarz