Przygotowuje sie do wernisazu rozpoczynajacego wystawe moich rysunkow.
Rozrysowalam sie po prawie 2 letniej przerwie. Albo i dluzszej , sama juz nie wiem.
Czekalam na ten piekny nastroj towarzyszacy wenie :)
Krok po kroku powstawal nowy rysunek. Zaczelam na poczatku pazdziernika tym oto szkicem:
Dosyc dlugo ( 2-3 dni ) zastanawialam sie nad nim i wymyslilam ornamenty do sukni.
I stwierdzilam, ze gotyckie ornamenty nie pasuja do inspirowanej barokiem calosci rysunku. Wiec:
Zmienilam fryzure i suknie na gotycka :)
I znowu dlugo zastanawialam sie co narysowac po bokach. Bo jak to ja , najczesciej rysuje po bokach kwiaty.
Wymyslilam:
Nastepny etap- wybor kolorow. Kilka dni poczekalam i pomysly nadeszly :
Maluje akwarelami, cienkopisem czarnym i kredkami, na formacie A3.
Rysunek skonczylam malowac w niedziele.
I wyglada tak:
W nietypowej dla mnie kolorystyce. Ale chce wyprobowac wszystkiego, nie tylko czystych, ostrych barw charakteryzujacych moje dawniejsze prace.
Kupilam juz rame i dzis albo jutro bede oprawiala. Nie lubie przycinania kolorowego papieru do Passe-partout. Ale nie bede odwlekala.
Skonczylam juz kolejny szkic A3 do nowego rysunku, ale o tym napisze w nastepnym poscie :)))
5 komentarzy:
Fajnie widzieć w jednym miejscu, jak obrazek się rozwijał :-) I piękny jest, ale to już ci mówiłam na facebooku ;-)
Fajnie jest miec bloga, na ktorym mozna pokazac jak rysunek sie rozwijal :)))))
Fajnie jest mieć wenę wtedy ma się co pokazać:)
Monia i na Ciebie przyjdzie pora. Ja na swoja wene ponad 2 lata czekalam :)) teraz juz nawet bez niej chce rysowac, tak poprostu.
Prześlij komentarz